Doniesienia o planowanych atakach na szkoły i pogróżkach krążących w sieci budzą lęk u dzieci i dorosłych. Na naszym ostatnim live’ie na Facebooku i YouTube mówiłyśmy, że dziecko potrzebuje wtedy przede wszystkim spokojnego dorosłego obok, a nie kolejnych sensacyjnych informacji i podsycania lęku. Zebrałyśmy tu najważniejsze wskazówki. Szerzej, z konkretnymi narzędziami, omówimy temat na bezpłatnym webinarze w środę 14 października o 19:00.
Temat jest z tych, które mrożą krew w żyłach. Mimo to zachęcamy do jednego: zachowajcie spokój i spróbujcie spojrzeć na sytuację rzeczowo.
Najpierw nasz spokój
Układ nerwowy dziecka wciąż się rozwija, i dotyczy to zarówno młodszych dzieci, jak i nastolatków. Najważniejszym wzorem radzenia sobie z emocjami są dla nich rodzice. Im więcej spokoju w nas, tym większa szansa, że opanujemy sytuację.
Jedna z nas, Ola, usłyszała niedawno ważną historię podczas II Międzynarodowego Kongresu Logoterapii w Krakowie. Specjaliści i nauczyciele rozmawiali tam o tym, jak reagować, gdy docierają do nas informacje o planowanych napaściach. Jedna z uczestniczek opowiedziała, że spokojnie porozmawiała z synem: o szkole, o nauczycielach i o służbach, które dbają o bezpieczeństwo.
Mimo to chłopiec czuł ogromny niepokój. Jego przyjaciel był bowiem bez przerwy karmiony przez swoją mamę nowymi doniesieniami, także niesprawdzonymi, wyłowionymi z internetu. Lęk dorosłych przeszedł na ich dziecko, a od niego na kolegę.
Viktor Frankl, twórca logoterapii, nazywał taką spiralę lęku diabelskim kręgiem. Im bardziej skupiamy się na możliwym niebezpieczeństwie, tym mocniej paraliżuje nas sam lęk. Gdy jako rodzice śledzimy sensacyjne doniesienia i nagrania, sami wpadamy w tę pułapkę, a nasz niepokój udziela się dziecku.
Nie karmmy siebie i dziecka sensacją
Gdy rodzic słyszy, że jego dziecku może stać się coś złego, szukanie informacji jest naturalnym odruchem. Żyjemy jednak w czasach dezinformacji. Wielu influencerów zarabia na sensacji i clickbaitach, a za nimi coraz częściej podążają także media oficjalne.
Doniesień przesadzonych albo wyssanych z palca będzie więc przybywać. Łączy je jedno: pobudzają reakcje nerwowe, a nieraz wręcz paniczne.
Jeśli my, dorośli, karmimy się takimi treściami, nasz niepokój udziela się dziecku. Jeszcze gorzej, gdy karmimy nimi samo dziecko, bo ono przeżywa je o wiele silniej. Emocjami negatywnymi zarażamy je także wtedy, gdy straszymy tym, co mogłoby się wydarzyć.

Pokażmy, że dorośli działają
Co naprawdę pomaga? Skupienie się na tym, jak reagują policja i szkoła, oraz na tym, jak my, dorośli, radzimy sobie z zagrożeniem. Dziecko potrzebuje zobaczyć, że ktoś panuje nad sytuacją.
Dobrym przykładem są ostatnie dni. Po atakach w szkołach w Ostrołęce i pod Wyszkowem policja ruszyła z kontrolami w całym kraju. Gdy w piątek policjanci pojawili się w szkołach, część uczniów trochę się z tego podśmiewała.
Skala działań jest jednak ogromna. Do 12 października policja skontrolowała blisko 80 tys. placówek oświatowych i zatrzymała 135 osób (źródło). Zatrzymania dotyczyły nie tylko osób z nożami, ale też autorów pogróżek, bardziej lub mniej wiarygodnych.
Przekaz dla dziecka jest prosty: gdy dzieje się coś niepokojącego, natychmiast pojawia się kontrola. Policja działa. Warto też dodać, że służby nie potwierdziły doniesień o rzekomym internetowym wyzwaniu, które miało łączyć te zdarzenia, a MSWiA apelowało o niepowielanie niesprawdzonych informacji.
Ta sama zasada dotyczy szkoły. Jeśli szkoła wpada w panikę albo, co gorsza, organizuje dla uczniów psychologizujące wykłady tłumaczące motywy sprawców, wysyła niebezpieczny sygnał. Dzieci z poważnymi problemami, które w ten sposób wołają o uwagę, dowiadują się, że to skuteczny sposób na zdobycie zainteresowania i troski.
Dlatego mówmy bez szczegółów i bez historii sprawcy. Koncentrujmy się na procedurach, które szkoła może wdrożyć i wdraża, oraz na tym, że policja działa sprawnie.
To nie jest bohater
Ola zwróciła uwagę, jak ważne jest pokazanie konsekwencji. Ktoś, kto publikuje pogróżki, często po prostu szuka rozgłosu. Obie dobrze znamy ten mechanizm: w mediach społecznościowych nie muszą to być lajki, wystarczą nawet wyzwiska, byle były wyświetlenia i komentarze.
Dlatego mówmy jasno: taka osoba nie jest bohaterem i nie kończy jak bohater. Trafia do izolacji. Młody człowiek może trafić do zakładu poprawczego, starszy do zakładu karnego.
Warto też wiedzieć, od jakiego wieku grozi jaka odpowiedzialność. Granice wyznaczają art. 10 Kodeksu karnego oraz ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich.
| Wiek | Co może się stać | Podstawa prawna |
|---|---|---|
| od 10 lat | Sąd rodzinny może reagować na przejawy demoralizacji, w tym na popełnienie czynu zabronionego | Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich |
| od 13 lat | Postępowanie w sprawie o czyn karalny, możliwy zakład poprawczy | Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich |
| od 14 lat | Wyjątkowo odpowiedzialność przed sądem karnym za zabójstwo w typie kwalifikowanym | Art. 10 § 2a Kodeksu karnego |
| od 15 lat | Wyjątkowo odpowiedzialność przed sądem karnym za najcięższe czyny, m.in. zabójstwo, ciężki uszczerbek na zdrowiu, zgwałcenie, rozbój | Art. 10 § 2 Kodeksu karnego |
| od 17 lat | Pełna odpowiedzialność karna, jak osoba dorosła | Art. 10 § 1 Kodeksu karnego |
Po przepisy dotyczące 14- i 15-latków sądy sięgają bardzo rzadko, ale taka możliwość istnieje. Ciekawostka: w katalogu czynów z art. 10 § 2 jest też piractwo. Nie chodzi jednak o nielegalne ściąganie filmów, lecz o rabunek.
Bardzo dobrze sprawdzają się prewencyjne spotkania z policjantami w szkołach. Uczniowie mogą żartować: „Halo policja, przyjedź na Facebooka”. Kiedy jednak w klasie staje policjant czy policjantka w mundurze, robi to na nich wrażenie i są bardziej skłonni traktować ostrzeżenia poważnie.
Co powiedzieć dziecku, gdy zapyta
Nasza pierwsza reakcja ma pokazać: spokojnie, dorośli działają, mają swoje procedury i możliwości. A co odpowiedzieć, gdy dziecko wraca ze szkoły i pyta, czy w jego szkole może wydarzyć się coś strasznego? Ola podpowiada takie słowa:
To zupełnie naturalne, że słysząc takie rzeczy, czujesz niepokój. Pamiętaj, że cię kocham i dbam o twoje bezpieczeństwo. Szkoła i służby też robią bardzo dużo, żeby takim sytuacjom zapobiegać.
Wskazujmy konkretne fakty o tym, co robią szkoła i służby, ale bez szczegółów i bez eskalowania emocji. Zamiast zastanawiać się, co złego może się stać, skupmy się razem na tym, co możemy zrobić dziś, żeby dziecko czuło się pewnie i bezpiecznie.
Powtarzajmy też prostą zasadę: gdy dzieje się coś niepokojącego, trzeba od razu powiadomić dorosłego.
- Najpierw najbliższego dorosłego w szkole, na przykład nauczyciela.
- Jeśli ktoś zbagatelizuje sprawę, kolejnego dorosłego: innego nauczyciela albo dyrektora.
- I zawsze rodzica. „Nawet jeśli poczujesz się zupełnie sam, a pewnie tak się nie stanie, pamiętaj, że zawsze jestem ja”.
Zapraszamy na bezpłatny webinar
Środa, 14 października 2026, godz. 19:00, na naszym kanale na YouTube i na Facebooku.
Na live’ie dałyśmy wam pigułkę na pierwszy rzut. Podczas webinaru omówimy temat dokładniej i pokażemy konkretne narzędzia, po które mogą sięgnąć rodzice i wychowawcy. Odpowiemy też na pytania o to, co robić w konkretnych sytuacjach.
Macie pytania? Piszcie je w komentarzach w mediach społecznościowych. Zbierzemy je przed webinarem i omówimy na żywo
Link do lwebinaru:



















































