Wyłączyłeś budzik w smartfonie. I przepadłeś na pół godziny. Jeśli znasz ten poranek, ten tekst jest dla ciebie

cyfrowy detoks lato

To miał być problem nastolatków. Tymczasem wielu z nas robi dokładnie to samo już kilka sekund po otwarciu oczu. Dlaczego? Bo jesteśmy do tego zaprogramowani.

Jest 6.30 rano. Smartfon wibruje i dzwoni. To budzik. Wyłączasz alarm i odruchowo zostajesz ze smartfonem w ręce. Miałeś tylko sprawdzić godzinę. Albo pogodę.

Piętnaście minut później czytasz komentarze pod kolejną internetową awanturą. Odpowiadasz na wiadomość. Zaglądasz do mediów społecznościowych. Nagle orientujesz się, że zamiast kwadransa minęło czterdzieści minut.

Jeszcze nie wstałeś z łóżka, a twój mózg zdążył już zostać zbombardowany setkami bodźców.

Godzinę później przy śniadaniu widzisz swoje dziecko. Kanapki leżą nietknięte, a ono wpatruje się w ekran. Coraz bardziej się denerwujesz.

– Zjedz wreszcie to śniadanie!

To zdanie zna większość rodziców. Tyle że rzadko zauważamy pewną niewygodną rzecz. Dzień zaczęliśmy dokładnie tak samo jak nasze dziecko. Różni nas tylko to, co oglądaliśmy na ekranie.

Nie przegrywamy z telefonem dlatego, że jesteśmy słabi

To chyba największe nieporozumienie związane z higieną cyfrową. Kiedy kolejny raz nie udaje się ograniczyć telefonu, łatwo pomyśleć: „Brakuje mi silnej woli”.

Problem w tym, że smartfony zostały zaprojektowane właśnie po to, byśmy po nie sięgali. Powiadomienia, krótkie filmy, niekończące się przewijanie i ciągle nowe informacje sprawiają, że mózg bardzo szybko uczy się tego nawyku. Z czasem przestajemy podejmować świadomą decyzję. Ręka sama sięga po smartfon.

Dlatego odpowiedź na pytanie, komu przydałby się cyfrowy detoks, jest zaskakująco prosta.

Praktycznie każdemu.

Nie tylko nastolatkom. Nie tylko dzieciom. Również dorosłym, którzy pracują przy komputerze, odbierają dziesiątki wiadomości dziennie i mają smartfon zawsze w zasięgu ręki.

Wakacje są dobrą okazją, żeby sprawdzić, jak naprawdę funkcjonuje nasz mózg

Przeglądając zalecenia naukowców, psychologów i sportowców, trudno nie zauważyć jednego. Niezależnie od tego, czym zajmują się na co dzień, dochodzą do podobnych wniosków.

Nawet dwie godziny dziennie przed ekranem — także wtedy, gdy korzystamy z niego wyłącznie do pracy czy nauki — wpływają na nasze samopoczucie i sposób funkcjonowania. Dlatego potrzebny jest nam cyfrowy detoks – by dać mózgowi choć kilka dni (minimum weekend) bez nieustannego dopływu cyfrowych bodźców i zobaczyć, co się wtedy zmienia.

Dlatego mamy dla Was prezent – w godzinę po zapisaniu się na nasz newsletter otrzymacie darmowy planer weekendowego cyfrowego detoksu dla całej rodziny.

Jest jeden warunek. Smartfon nie może być pod ręką

Tu wiele osób popełnia ten sam błąd. Próbujemy przeprowadzić cyfrowy detoks wyłącznie dzięki silnej woli. Tymczasem bez stworzenia fizycznych barier bardzo trudno wytrwać.

Jeżeli smartfon cały czas leży na stole albo w kieszeni, mózg będzie do niego wracał – automatycznie. Z tego samego powodu planowanie cyfrowego detoksu… w aplikacji na smartfonie zwykle kończy się porażką. Otwieramy planer, a chwilę później już sprawdzamy media społecznościowe.

Znacznie lepiej korzystać z kartki papieru, wydruku. Dlatego zachęcamy, by po pobraniu planera po prostu go wydrukować. Papier nie konkuruje o uwagę z dziesiątkami innych aplikacji.

Co zrobić, kiedy pojawi się cyfrowy głód?

To moment, w którym wiele osób rezygnuje. Pojawia się rozdrażnienie, nuda, niepokój albo bardzo silna ochota, żeby „tylko na chwilę” sprawdzić smartfon.

To normalna reakcja. Mózg domaga się bodźców, do których zdążył się przyzwyczaić.

Dlatego w naszym mini poradniku i planerze cyfrowego detoksu znalazła się „psychologiczna apteczka”. To zestaw prostych działań, które pomagają przetrwać najtrudniejsze chwile i dostarczyć mózgowi zdrowych źródeł dopaminy. Na końcu planera przygotowaliśmy również gotowe alternatywne scenariusze całego weekendu — od sobotniego poranka do niedzielnego wieczoru. Można stworzyć własny plan, ale można też po prostu skorzystać z gotowego rozwiązania.

Planer otrzymasz po zapisaniu się do newslettera Rodzice.co. Powstał po to, żeby pierwszy krok był łatwiejszy. Jeśli chcesz, abyśmy mogli przygotowywać kolejne bezpłatne materiały dla rodziców, możesz również wesprzeć Fundację Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii. Trwa zbiórka na przygotowanie nowego poradnika poświęconego sztucznej inteligencji i wyzwaniom, przed którymi stają dziś rodziny.

Jutro rano spróbuj zrobić jedną rzecz

Jutro rano budzik znowu zadzwoni.

Wyłączysz go tak jak zawsze. I właśnie wtedy zatrzymaj się na pięć sekund.

Nie otwieraj wiadomości. Nie zaglądaj do mediów społecznościowych. Nie sprawdzaj, co wydarzyło się w nocy.

Po prostu odłóż smartfon.

Być może właśnie od tych pięciu sekund zacznie się twój pierwszy cyfrowy detoks.

Autor

  • Bogna Białecka

    psycholog, publicysta, wykładowca, żona, matka czwórki dzieci, trener umiejętności komunikacyjnych. Autorka szeregu książek psychologicznych dotyczących wychowania i relacji, współtwórca portalu dla młodzieży www.pytam.edu.pl ukierunkowanego na kompleksową profilaktykę uzależnień i zachowań ryzykownych.
    Prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii Współtwórca portalu edukacyjnego dla młodzieży PYTAM.EDU.PL oraz portalu dla rodziców RODZICE.CO​

    View all posts