Wtulanie się w psa po trudnym dniu przynosi ulgę. Badanie z udziałem ponad 500 nastolatków z lękiem społecznym pokazuje jednak, że młodym ludziom służy przede wszystkim wspólny czas z psem i dbanie o jego potrzeby. Podpowiadamy, jak sprawić, żeby pies prowadził dziecko do ludzi, i jak wybrać psa, jeśli rodzina dopiero o nim myśli.
Na warsztatach Prawa Jazdy Smartfonem w szkole podstawowej w Żakowie młodzież zapytała nas, czy pies może być przyjacielem. Najnowsze badania podsuwają odpowiedź bardziej złożoną, niż mogłoby się wydawać. Przyjacielem w pełnym znaczeniu tego słowa pies nie będzie. Może za to pomóc młodemu człowiekowi lepiej radzić sobie ze stresem i z ludźmi. Pod warunkiem, że relacja z nim wygląda w określony sposób.
Co pokazało badanie
W sierpniu 2026 roku w „Journal of Adolescence” ukazało się badanie zespołu z Uniwersytetu Tufts (Mason i in., 2026). Wzięło w nim udział 514 nastolatków z USA w wieku 13–17 lat oraz ich rodzice. Wszyscy młodzi uczestnicy mieli wysoki poziom lęku społecznego i mieszkali z psem. To grupa szczególnie wrażliwa na stres w kontaktach z rówieśnikami.
Badacze sprawdzali, które cechy relacji z psem wiążą się z tym, jak nastolatki radzą sobie z tym stresem. Najkorzystniej wypadły dwie. Pierwsza to wspólny czas, czyli spacery i zabawa. Druga to troska o psa: zwracanie uwagi na jego potrzeby i codzienna opieka.
Nastolatki, u których było więcej jednego i drugiego, częściej rozwiązywały problemy i lepiej regulowały emocje. Częściej też myślały pozytywnie. Rzadziej wpadały w ruminacje, czyli rozpamiętywanie przykrych spraw i w emocjonalne odrętwienie.
Jednocześnie sama czułość wobec psa, czyli to, że nastolatek go kocha, nie wiązała się z radzeniem sobie ze stresem. Większość uczestników bardzo swoje psy kochała. Samo uczucie jeszcze jednak niczego nie zmieniało.
Pies pocieszy, ale nie doradzi
Autorzy zapytali, czy nastolatki zwierzają się psu i szukają u niego pocieszenia, kiedy jest im źle. Wiele z nich tak robiło. Tu wynik okazał się odwrotny, niż zakładali badacze. Młodzi ludzie, którzy częściej szukali u psa wsparcia emocjonalnego, częściej ruminowali i rzadziej potrafili spojrzeć na sytuację z innej strony. Podobnie wypadli ci, dla których pies znaczy więcej niż ludzki przyjaciel.
Badacze widzą dwa możliwe wyjaśnienia. Pies daje pocieszenie, ale nie daje informacji zwrotnej. Nie podpowie rozwiązania i nie przerwie spirali czarnych myśli tak, jak może to zrobić rozmowa z drugim człowiekiem. Możliwe też, że po psa jako powiernika sięgają częściej te nastolatki, którym brakuje wsparcia ze strony ludzi.
Najpierw człowiek
Poruszałyśmy już problem nastolatków, które zwierzają się chatbotom. Zasada jest prosta: najpierw człowiek i rozmowa z drugą osobą, a sztuczna inteligencja najwyżej jako uzupełnienie. Z psem jest podobnie.
Wyobraźmy sobie nastolatkę, która wraca do domu po przykrej sytuacji w szkole. Otwiera media społecznościowe na smartfonie, a tam ciąg dalszy tej samej historii. Potem leży dłuższy czas przytulona do psa. Opowiada mu o całej tej historii. Na chwilę robi jej się lżej, ale nadal nie potrafi sobie z samym problemem poradzić. Ucieka i coraz bardziej się izoluje. A gdy pies sobie pójdzie, natarczywe myśli wrócą.
W logoterapii taki stan nazywa się hiperrefleksją: to nadmierne skupienie na sobie i na tym, co mnie spotkało. Kontakt z psem powinien z niego wyprowadzać. Pies może stać się dla dziecka towarzyszem w wychodzeniu do ludzi i do zadań, które przed nim stoją, w określonych warunkach.
Opieka nad psem uczy odpowiedzialności
Pies ma własne potrzeby. Trzeba z nim wyjść i go nakarmić. Kiedy nastolatek bierze to na siebie, odrywa wzrok od własnych problemów i zajmuje się kimś innym. W badaniu właśnie troska o psa wypadła najkorzystniej.
Jak mądrze podzielić obowiązki? Przede wszystkim nie wyręczajmy dziecka we wszystkim. Skoro zwierzę jest pod jego opieką, ono za nie odpowiada. Dobrze działa konkretny zakres zadań, na przykład: „Wychodzimy rano wcześniej do pracy, więc ty karmisz psa”. Może to być też czesanie, jeśli rasa tego wymaga.
Pomagają jasne zasady w domu. Pies ich potrzebuje, a nastolatkowi łatwiej wtedy widzieć w psie podopiecznego, o którego trzeba dbać. Trudniej mu też zrobić z psa zastępczego przyjaciela.
Poczucie własnej wartości rośnie, kiedy pokonujemy trudności i dotrzymujemy zobowiązań. Przytulanie się do psa, kiedy jest źle, samo go nie zbuduje.
Wspólny spacer zamiast przesłuchania
Kiedy widzimy, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, zwykle sadzamy je przy stole i zaczynamy rozmowę twarzą w twarz. Dla nastolatka, zwłaszcza lękliwego, to często za dużo. Czuje się jak na przesłuchaniu i zamyka się jeszcze bardziej.
Spacer z psem daje inne warunki. Idziemy obok siebie, co chwilę zerkamy, dokąd pobiegł pies i co wyszukał w trawie. Rozmowa toczy się bez presji. Patrzenie dziecku w oczy nadal jest ważne, kiedy przychodzi na to moment. Wspólne wyjście z psem bywa jednak najlepszym początkiem trudnej rozmowy.
Pies, który prowadzi do ludzi
Pies może izolować, ale może też prowadzić do ludzi. Warto wybrać się z dzieckiem na wybieg dla psów albo zapisać się razem na szkolenie. Tam rozmowa toczy się sama: o psach, o tym konkretnym zwierzęciu. Nastolatek mówi o czymś bezpiecznym i krok po kroku oswaja lęk przed ludźmi.
Jeszcze zanim w domu pojawi się pies, można zaproponować dziecku wolontariat w schronisku. To bardzo otwiera i pokazuje, jak różne są psy, zupełnie jak ludzie. Jest też dogoterapia, czyli zajęcia z psami specjalnie szkolonymi do pracy z dziećmi i nastolatkami, które mają różne trudności, na przykład z nieśmiałością.
„Jakiego psa kupić dziecku?”
Ola od lat ma psy i czasem słyszy to pytanie wprost. Odpowiada: żadnego. Psa bierze rodzina, a odpowiedzialność za niego spoczywa na dorosłych. To my mamy w domu dojrzałe mózgi i wypracowane sposoby radzenia sobie z trudnościami. Nastolatek może zapewniać, że jest już dorosły i ze wszystkim sobie poradzi. Rodzic i tak pozostaje opiekunem psa przez całe jego życie, także finansowo i prawnie.
Nastolatek może i powinien uczestniczyć w wyborze psa, w spacerach, treningu, karmieniu i pielęgnacji. Decyzja jednak należy do dorosłych.
Jakiego psa szukać
Nie ma jednej rasy idealnej dla nastolatka. Dla większości rodzin, które szukają pierwszego psa, najlepszym kandydatem będzie pies zdrowy, stabilny emocjonalnie i umiarkowanie aktywny. Taki, nad którym nastolatek fizycznie zapanuje, chętny do kontaktu, a w domu umiejący odpoczywać.
Przy kilku grupach psów warto zachować ostrożność.
Psy myśliwskie potrzebują wielu godzin ruchu dziennie. Z własnego doświadczenia wiemy, że niewybiegany pies myśliwski zaczyna niszczyć mieszkanie. Wiele z nich ma też silny instynkt pogoni i potrafi uciec za tropem, więc trudno spuścić je ze smyczy. Bywają też groźne dla kotów.
Owczarki i psy stróżujące pilnują swojego stada i nie dopuszczają do niego obcych. Ola wychowała się z owczarkiem niemieckim. Jako trzylatka czekała z nim przed sklepem w centrum Poznania. Pies razem z uszami był wyższy od niej i nikt nie odważył się podejść. Wystarczyło, że siedział obok. Mama Bogny dostała owczarka jako dziecko, tuż przed II wojną światową. Ten pies również nie pozwalał nikomu się do niej zbliżyć. Dla lękliwego nastolatka taki obrońca może stać się kolejnym murem między nim a ludźmi.
Psy o bardzo wysokim popędzie pracy, nie czują się dobrze w mieszkaniu. Północne psy zaprzęgowe, na przykład husky i malamuty, bywają niezależne i skłonne do oddalania się. Przy psach bardzo dużych i silnych trzeba pamiętać, że nawet spokojny pies w chwili pobudzenia może przewrócić nastolatka albo wyrwać mu smycz.
Wielkość to tylko część obrazu. W fińskim badaniu ponad 9 tysięcy psów rasowych (Mikkola i in., 2021) zachowania agresywne wobec ludzi najsilniej wiązały się z lękliwością psa. Częściej zgłaszali je też właściciele małych psów i osoby, które miały psa po raz pierwszy. Mały pies nie musi więc oznaczać łatwego psa. Bardziej niż nazwa rasy liczy się konkretne zwierzę: jego temperament i to, jak było socjalizowane.
Pies ze schroniska
To bardzo dobra opcja. Odpowiedzialnie prowadzone schronisko pomoże dobrać psa do możliwości rodziny. Samo zapewnienie, że pies jest „łagodny” albo „idealny dla rodziny”, to jednak za mało. Pies w boksie zachowuje się inaczej niż w domu. W australijskim badaniu (Clay i in., 2020) ocena zachowania w schronisku słabo przewidywała, czy pies będzie w domu agresywny, czy będzie pilnował jedzenia i czy poradzi sobie z samotnym zostawaniem.
Najbezpieczniej wybrać psa, który przez jakiś czas mieszkał w domu tymczasowym i którego codzienne zachowanie jest znane. Warto zapytać wprost, czy pies kiedykolwiek kogoś ugryzł albo zachował się groźnie. Dopytajmy, jak reaguje na nastolatków, mężczyzn, gości, inne psy, koty, rowery i biegaczy. Ważne jest też zachowanie przy jedzeniu i zabawkach. Na koniec zapytajmy, jak pies znosi samotność, jazdę samochodem, wizytę u weterynarza i dotykanie łap, uszu i pyska.
Inna możliwa ścieżka to wolontariat w schronisku dla psów. Wtedy nastolatek z doświadczenia wolontariackiego widzi jak różne psy na niego reagują i łatwiej mu wybrać takiego, który czuje się z nim najlepiej.
Dobrze, jeśli przed przygarnięciem schroniskowego psa można odbyć kilka spacerów zapoznawczych i skonsultować się z niezależnym behawiorystą. Warto też ustalić, na jakie wsparcie schroniska można liczyć później.
Pierwsze tygodnie bywają trudne. W czeskim badaniu 192 psów ze schronisk (Vitulová i in., 2018) w pierwszym tygodniu problemy z zachowaniem miało 72% z nich. Po pół roku psy były wyraźnie mniej lękliwe i bardziej towarzyskie, ale agresja nie zmniejszyła się w istotny sposób. Dlatego nowemu psu warto dać czas na adaptację: spokój, przewidywalny rytm dnia, niewielu gości i niewiele nowych atrakcji. Trudnych sytuacji nie zostawiamy do rozwiązania nastolatkowi. Jeśli pies zachowuje się agresywnie, od razu szukamy pomocy specjalisty.
Jeśli rodzina zdecyduje się na szczeniaka, warto poradzić się dogoterapeuty, po sesji terapeutycznej. Dogoterapeuta obserwując wasze dziecko podpowie, jakiego psa szukać. Dla lękliwego dziecka czy nastolatka nie każdy szczeniak będzie dobry. Potrzebny jest pies odważny, a zarazem bardzo stabilny.
Najważniejsze w skrócie
Pies pomaga nastolatkowi wtedy, gdy spędzają razem czas i gdy młody człowiek naprawdę się nim opiekuje. Pocieszy, ale nie doradzi, dlatego w trudnej sprawie najpierw potrzebna jest rozmowa z człowiekiem. Wspólny spacer z psem bywa dobrą okazją do takiej rozmowy, bez presji. A psa wybierają dorośli i to oni za niego odpowiadają.
Pracujemy dla was i staramy się wydobywać z badań to, co da się przełożyć na konkretne porady. Równolegle przygotowujemy poradnik dla rodziców o relacjach dzieci ze sztuczną inteligencją. Jeśli chcecie wesprzeć jego wydanie, zbiórka czeka na https://www.zrzutka.pl/seuwya. Każde 10 zł się liczy.
Nagranie
Źródła
Clay, L., Paterson, M. B. A., Bennett, P., Perry, G., & Phillips, C. C. J. (2020). Do behaviour assessments in a shelter predict the behaviour of dogs post-adoption? Animals, 10(7), 1225. https://doi.org/10.3390/ani10071225
Mason, N., King, E. K., Mingo, E. C., Bebezova, R., Callina, K., & Mueller, M. K. (2026). Adolescent‐dog relationship quality and coping with peer stress. Journal of Adolescence, 98(7), 2650–2664. https://doi.org/10.1002/jad.70247
Mikkola, S., Salonen, M., Puurunen, J., Hakanen, E., Sulkama, S., Araujo, C., & Lohi, H. (2021). Aggressive behaviour is affected by demographic, environmental and behavioural factors in purebred dogs. Scientific Reports, 11, 9433. https://doi.org/10.1038/s41598-021-88793-5
Vitulová, S., Voslářová, E., Večerek, V., & Bedáňová, I. (2018). Behaviour of dogs adopted from an animal shelter. Acta Veterinaria Brno, 87(2), 155–163. https://doi.org/10.2754/avb201887020155



















































