Co piąte dziecko w wieku 9-18 lat szuka u sztucznej inteligencji pocieszenia albo rady, kiedy przeżywa trudne emocje. Najnowsze badanie pokazuje, że dla rodzica to ważny sygnał. Dobra wiadomość: rodzic ma tu naprawdę dużo do zrobienia, a pierwszym krokiem jest rozmowa.
Co pokazało badanie
W „JAMA Pediatrics” ukazało się właśnie badanie naukowców z Uniwersytetu w Ottawie (Bonnesen i in., 2026). Wzięło w nim udział niemal 40 tysięcy uczniów z czterech okręgów szkolnych w kanadyjskim Ontario, w wieku 9-18 lat. Średnia wieku wynosiła niecałe 13 lat.
Badacze rozdzielili dwa sposoby korzystania z AI. Pierwszy to pomoc w nauce: na przykład pisanie wypracowania. Drugi to szukanie u chatbota wsparcia emocjonalnego i rad w sprawach osobistych. W ten drugi sposób korzystał z AI co piąty uczeń (21,1%). Częściej robiły to dziewczęta i starsze dzieci.
Wśród uczniów, którzy zwierzali się chatbotowi, problemy emocjonalne na poziomie klinicznym miało 57,7%. W grupie, która tego nie robiła, 29,2%. To prawie dwa razy więcej. Związek utrzymał się także wtedy, gdy badacze uwzględnili samotność dziecka i jego poczucie, że jest dla kogoś ważne. Korzystanie z AI do nauki wiązało się z problemami emocjonalnymi w bardzo niewielkim stopniu.
Trzeba tu dodać jedno zastrzeżenie. To badanie przekrojowe, więc pokazuje, że oba zjawiska występują razem, ale nie rozstrzyga, co jest przyczyną, a co skutkiem. Autorzy piszą, że szukanie wsparcia u AI jest szczególnym znakiem cierpienia psychicznego u dzieci i nastolatków, a chatbot staje się dla części z nich „cyfrowym schronieniem:. Dla rodzica wniosek jest bardzo praktyczny: jeśli dziecko zwierza się chatbotowi, warto zapytać, co przeżywa.
Rodzic często nie ma pojęcia, że coś takiego się dzieje. W amerykańskim badaniu prawie dwie trzecie młodych ludzi w wieku 12–21 lat, którzy pytali chatbota o sprawy zdrowia psychicznego, nikomu o tym nie powiedziało (McBain i in., 2026).
We wrześniu pisałam o badaniu opublikowanym w „Nature Medicine”, z którego wynika, że im dłużej trwa rozmowa z chatbotem, tym częściej pojawiają się w niej ryzykowne odpowiedzi. Dziecko, które szuka w AI schronienia, może prowadzić właśnie takie długie, nocne rozmowy.
Na co zwrócić uwagę
Rozmowy dziecka z AI generalnie powinny wzbudzić naszą troskę. Uważnie przyjrzyj się sytuacji, gdy zauważysz u dziecka takie sygnały, zwłaszcza kilka naraz:
- Mówi o chatbocie jak o osobie. Nadało mu imię, mówi „on mnie rozumie” albo „ona zawsze ma dla mnie czas”. Mówi o nim z emocjami, jak o prawdziwej osobie.
- Wybiera rozmowę z AI zamiast z domownikami i przyjaciółmi.
- Długo pisze (lub rozmawia, wiele chatbotów ma możliwość prawdziwej rozmowy audio) wieczorami i w nocy.
- Na pytania o samopoczucie odpowiada „nic” albo „nie wiem”, choć widzisz, że coś się dzieje.
- Zmieniło się na dłużej: gorzej śpi, je mniej albo więcej niż zwykle, rezygnuje z tego, co lubiło, częściej jest smutne albo rozdrażnione, ma kłopoty w szkole.
Pytanie pogłębione
Nastolatki są mistrzami krótkich odpowiedzi. „Jak było w szkole?” – „Normalnie”. „Co się dzieje?” – „Nic”. Wielu rodziców w tym miejscu odpuszcza, żeby nie naciskać. Proponuję co innego: zadaj to samo pytanie drugi raz, innymi słowami, i powiedz wprost, dlaczego pytasz. „Opakuj” pytanie w pozytywne intencje.
Na przykład tak:
– Co się dzieje? – Nic. – Pytam, bo od kilku dni wydajesz mi się smutny i martwię się o ciebie. Interesuje mnie, co przeżywasz, i chcę ci pomóc. Co cię ostatnio najbardziej męczy?
Albo prościej: „Pytam, bo cię kocham i widzę, że coś cię gryzie”.
Dopowiedzenie intencji zmienia sens pytania. Dziecko słyszy w nim troskę. Nie musi odpowiedzieć od razu. Czasem wraca do tematu po godzinie albo następnego dnia. Pomaga też sytuacja, w której nie patrzycie sobie w oczy: wspólna jazda samochodem albo spacer, wspólne gotowanie itp.
Gdy już rozmawiacie o AI, pytaj z ciekawością. Do czego używasz czatu? O co ostatnio go pytałeś? Co ci się w tych rozmowach podoba? Tracy Vaillancourt, współautorka kanadyjskiego badania, radzi dorosłym, żeby pytali przede wszystkim o powody, dla których młody człowiek korzysta z AI (University of Ottawa, 2026). Odpowiedź często prowadzi do tego, z czym dziecko naprawdę się zmaga.
Kiedy szukać pomocy specjalisty
Umów konsultację u psychologa dziecięcego, jeśli niepokojące zmiany trwają dłużej niż dwa tygodnie albo utrudniają dziecku codzienne życie, np. naukę albo sen. Konsultacja jest także wsparciem dla rodzica. Pomaga zrozumieć, co się dzieje, i ustalić, jak rozmawiać dalej.
Nie czekaj, jeśli dziecko mówi o bezsensie życia, o tym, że chciałoby zniknąć, albo o samookaleczeniu. Wtedy szukaj pomocy od razu.
Profilaktyka: nie uczłowieczaj czatu
Chatbot nie ma uczuć ani wspomnień o wspólnych chwilach. To program, który przewiduje kolejne słowa i często jest zaprojektowany tak, żeby rozmowa trwała jak najdłużej, a użytkownik czuł się wysłuchany. Dlatego tak łatwo zacząć traktować go jak przyjaciela.
Badania na dorosłych pokazują, że im bardziej ktoś uczłowiecza chatbota, tym silniej odczuwa jego wpływ na swoje relacje z ludźmi. Najbardziej skłonni do tego są ci, którzy najbardziej potrzebują kontaktu z innymi (Guingrich i Graziano, 2025).
Dlatego podstawowa zasada to: ucz dziecko, żeby nie nadawało chatbotowi ludzkiego imienia. Można to zresztą zmienić w zabawę. Botzilla? Papla? Max?
Zasada „human first”: najpierw człowiek
Proponuję też wprowadzić w domu prostą zasadę: gdy masz pytanie, najpierw szukasz żywej osoby. Dotyczy to zarówno spraw szkolnych i ciekawostek o świecie, jak i relacji, emocji, trudnych sytuacji. Najpierw mama albo tata, babcia, wychowawca, przyjaciel. Czat może być dopiero kolejnym krokiem.
Człowiek widzi twarz dziecka, zna jego historię i wie, kiedy coś jest nie tak. Może je przytulić, pójść z nim na spacer. Może też powiedzieć „nie wiem, poszukajmy razem”, co samo w sobie buduje więź.
Dwie rzeczy pomagają tę zasadę wprowadzić w życie. Po pierwsze, poproś dziecko, żeby wymieniło dorosłych, do których mogłoby pójść z trudną sprawą. Jeśli ma problem ze wskazaniem choćby jednej osoby, to także ważna informacja. Po drugie, sam stosuj tę zasadę. Dziecko, które widzi, że rodzic o radę pyta najpierw ludzi, uczy się tego szybciej.
Rodzic nie jest bezradny
Wyniki badań brzmią niepokojąco, ale niosą też nadzieję. Rozmowa dziecka z chatbotem o emocjach jest sygnałem, który rodzic może zauważyć, a na sygnał można odpowiedzieć. Pytaniem zadanym drugi raz, z troską, a jeśli trzeba, wizytą u psychologa. Dziecko szuka pocieszenia tam, gdzie je znajduje. Warto, żeby znajdowało je przede wszystkim u ludzi, którzy je kochają.
Źródła
Bonnesen, K., Krygsman, A., Hobson, S., Korczak, D., & Vaillancourt, T. (2026). Affective generative artificial intelligence use and youth mental health. JAMA Pediatrics, e263904. Advance online publication. https://doi.org/10.1001/jamapediatrics.2026.3904
Guingrich, R. E., & Graziano, M. S. A. (2025). A longitudinal randomized control study of companion chatbot use: Anthropomorphism and its mediating role on social impacts [Preprint]. arXiv. https://arxiv.org/abs/2509.19515
McBain, R. K., Cantor, J. H., Breslau, J., Yu, H., et al. (2026). AI chatbot use and disclosure for mental health among US adolescents and young adults. JAMA Pediatrics. https://doi.org/10.1001/jamapediatrics.2026.2015
University of Ottawa. (2026, August 31). uOttawa study finds AI use for emotional support may signal youth distress [Press release]. EurekAlert! https://www.eurekalert.org/news-releases/1142125
Weilnhammer, V., Hou, K. Y. C., Luettgau, L., et al. (2026). A clinically validated framework for auditing AI chatbot behavior in mental health interactions. Nature Medicine. https://doi.org/10.1038/s41591-026-04577-2























































