fbpx

#5minut Dobra #33 Czas na nawyki

Nawyki odgrywają kluczową rolę w naszym życiu, ponieważ mogą przyczyniać się zarówno do sukcesów, jak i porażek.

https://business.facebook.com/rodzice.co/videos/2833851766835859/

Kiedy mówimy o nawykach, zwykle mamy na myśli automatyczne zachowania. Jednak musi uświadomić sobie, że nawyki są w naszych umysłach i właśnie tutaj mają źródło wszelkie nawykowe zachowania.

Czym jest nawyk? Każda z nas, czy duży, czy mały – w wyniku rozwoju i doświadczeń życiowych – wykształca w pewne sposoby reagowania, które z czasem zmieniają się w nawyki. Źródła nawyków mogą być bardzo różne – od naśladowania: dzieci naśladują najpierw rodziców, a później rówieśników, czy idoli, a na indywidualnie podejmowanych działaniach np. realizacji hobby – kończąc.
Bez względu na sposób ich powstawania, nawyki odgrywają kluczową rolę w życiu – ponieważ mogą przyczyniać się do naszych sukcesów lub porażek, gdy w wyniku nawyku np. radzenia sobie ze stresem podejmujemy zachowania ryzykowne, które mogą prowadzić do uzależnień.

A ile czasu wymaga wyrobienie nawyku? Teorii jest wiele, jednak podstawą jest założenie, że do stworzenia nawyku potrzeba ciągłego i regularnego powtarzania danej czynności, w wyniku czego powstaje nowego połączanie neuronalne w mózgu. Jednak wśród naukowców nie ma zgody co do długości czasu, który jest konieczny do wytworzenia określonego nawyku.

Jest tzw. teoria 21 dni – stworzona przez chirurga plastycznego Maxwella Maltza, który zaobserwował, że ludzie po amputacjach potrzebowali około 21 dni, aby przyzwyczaić się do utraty kończyny. Dlatego też Maltz stwierdził, że tyle samo trwa przystosowywanie się do wszelkich innych życiowych zmian. Ten 21-dniowy mit zaczął się od błędnej interpretacji pracy Dr. Maxwella Maltza nad obrazem siebie.*
Kolejna to teoria 30 dni – utworzona przez blogera Steve’a Pavlin’a**, który na podstawie własnych doświadczeń stworzył on tezę, iż nawyki potrzebują około miesiąca, aby na stałe zagościć w naszym życiu.

Najbliższa prawdy, stworzona przez londyńskich badaczy z University College (2009 r.)***, teoria 66 dni – mówi o tym, że średni czas potrzebny do tego, aby zachowanie weszło w nawyk, wynosi 66 dni. Badacze na podstawie wyników przeprowadzonych eksperymentów zauważyli, iż rozbieżność czasu pomiędzy poszczególnymi osobami jest dosyć duża.
W ramach eksperymentu każdy jego uczestnik wybierał sobie czynność związaną z „jedzeniem lub piciem bądź pewną formę aktywności, którą miał podejmować codziennie w takim samym kontekście (na przykład „po śniadaniu”) przez 12 kolejnych tygodni. Okazało się, że rozrzut wśród badanych był ogromny — od 18 do 254 dni — co oznacza, że bardzo różnimy się od siebie pod względem czasu, w którym zaczynamy jakąś czynność wykonywać automatycznie. W przypadku niektórych osób kształtowanie nawyków może potrwać naprawdę długo.

Owszem, popularne są zadania polegające na wypracowaniu przyzwyczajenia w 21 czy w 30 dni jednak prawdopodobnie to czas wystarczający na wyrobienie np. prostego nawyku wstawania wcześnie rano, ale osiągnięcie poważniejszego celu — choćby realizację jakiegoś twórczego hobby zamiast przesiadywania przed grami online — zajmie już dużo więcej czasu.
Jak widać, na przykładzie powyższych teorii trudno jest jednoznacznie stwierdzić, ile czasu potrzeba, aby powtarzane czynności przekształciły się w nawyki. Najbardziej racjonalnym podejściem wydaje się założenie, że jest to sprawa indywidualna dla każdego z nas. Są jednak czynniki, które wpływają na ilość czasu i powodzenie we wprowadzaniu oraz ugruntowaniu nowego – zdrowego nawyku, to:

pozytywne zmiany, które wypracowany nawyk wywoła i spowoduje, że zwiększy się poczucie własnej wartości, a wówczas podskoczy również nasza determinacja
gotowość do zmiany i dlatego warto wspierać dziecko w poszukiwaniu pasji, nie zostawiać go samego. Chodzi mi tutaj o sytuację, że „nie mówimy”: zostaw ten komputer, smartfon – idź na podwórko, tylko staramy się spędzić razem czas z dzieckiem
atrakcyjność nowego nawyku np. sportu, znowu pomoże w lepszej samo ocenie.

Co warto podkreślić, niestety złe nawyki te, które prowadzą do uzależnień, zazwyczaj kształtują się dużo szybciej niż te dobre.

Największymi wrogami wypracowania dobrych nawyków są przerwy i wymówki. Tylko działania podejmowane codziennie i systematycznie mają szansę stać się nawykiem – i po pewnym czasie będziemy je wykonywać automatycznie. Jednak aby dobre przyzwyczajenie przekształciło się w nawyk, musimy mieć motywację, wsparcie, jasno określony cel oraz dobry „PLAN”:
• warto, określić powód, dla którego chcemy wypracować dany nawyk
• wyznaczyć liczbę wprowadzanych nawyków i tu jakość, a nie ilość ma znaczenie
stałą porę np. gry na instrumencie
zapewnić wsparcie, czyli znalezienie osoby, która ma podobny cel – np. kolegi, aby zacząć regularnie ćwiczyć
prowadzić notatnik – ponieważ zapisując działania, obserwujemy co i jak zmienia się w naszej codzienności, zmiana jest dzięki temu mierzalna i łatwiej zauważyć pierwsze sukcesy, co szczególnie ważne jest przy pracy z dzieckiem czy nastolatkiem.

Pamiętajmy, że czas wykształcenia nawyku jest indywidualny, a brak sukcesów po teoretycznych 21 lub 30 dniach może być frustrujący i zniechęcający do dalszych działań. Wróćmy ponownie do wspomnianych, brytyjskich badań opublikowanych w 2009 r., że na poziomie fizjologicznym opuszczenie jednego dnia nie zaszkodzi nawykowi; jednak – i tu ważne – na poziomie psychologicznym może okazać się problemem i prowadzić do powrotu starych przyzwyczajeń. Dlatego lepiej jest nie opuszczać ani jednego dnia i pamiętać o wynikach badań — aby nie zniechęcać się, ani nie tracić tego, co zostało już osiągnięte.
I teraz najważniejsze. Zachęcam Was do zmiany i podjęcia z nami wezwania #detoksu cyfrowego – nauczenia dzieci – nowych, zdrowych nawyków.

Rodzicu. Chcesz być na bieżąco z informacjami wspierającymi #detoks cyfrowy Twojego dziecka – zapisz się na newsletter TUTAJ.

Źródła
* Maltz, Maxwell (1960). Psycho-Cybernetics. Simon & Schuster. ISBN 978-0671700751
** www.stevepavlina.com
*** publikacja: European Journal of Social Psychology, Eur. J. Soc. Psychol. 40, 998–1009 (2010)