Widzisz, że Twoje dziecko się zmieniło? Przestało robić rzeczy, które kiedyś lubiło. Może więcej milczy, więcej siedzi samo w pokoju, coraz trudniej się z nim dogadać? Zastanawiasz się: czy to tylko trudny okres, czy dzieje się coś poważniejszego?
Ta niepewność jest wyczerpująca. Z jednej strony boisz się przesadzić i zrobić z nastoletniego dołka wielką sprawę. Z drugiej natomiast boisz się, że coś przeoczysz, a potem będzie za późno na łatwą reakcję. Nie chcesz zawstydzać dziecka pytaniami, ale nie chcesz też milczeć, gdy coś jest nie tak.
To, co teraz czujesz, jest naturalną reakcją rodzica, który troszczy się i stara się uważnie patrzeć na swoje dziecko. To, że jesteś tu teraz, to krok w dobrą stronę, bo żadnego niepokojącego sygnału nie można lekceważyć.
Wg danych z raportu NFZ z 2025 roku (dane za lata 2013–2024) ponad 32 tysiące dzieci i nastolatków w Polsce trafiło do lekarza z rozpoznaniem depresji. W 2013 roku było ich niespełna 7,5 tysiąca, zatem to ponad 4-krotny wzrost w ciągu jedenastu lat.
A pamiętajmy, że to tylko ci, którzy dotarli do systemu.
Badania polskich nastolatków przeprowadzone przez naszą fundację wykazały, że młodzi Polacy często są: smutni, przygnębieni, rozdrażnieni, niepokojąco często myślą o śmierci, a jutro napawa ich przerażeniem (aż 43% badanych w wieku 11-18 lat przyznało, że miewa myśli samobójcze, a 75% z nich przyznało, że martwi się o przyszłość).
Skąd tak zatrważające dane, gdy na ulicach mijamy tylu pogodnych, uśmiechniętych młodych ludzi?
Depresja u nastolatka rzadko wygląda tak, jak byśmy się spodziewali. To nie zawsze łzy, smutek i zamknięte drzwi do pokoju. Rodzice często zauważają, że coś jest nie tak, dopiero gdy sytuacja trwa już miesiącami. Wielu powie: “jak można było tego nie zauważyć?!”.
Tymczasem objawy depresji nastolatków łatwo pomylić z typowym, trudnym okresem dorastania.
Nieleczona depresja rzadko mija sama z siebie, zwykle się pogłębia. Dziecko wycofuje się z relacji, gorzej radzi sobie w szkole, staje się apatyczne. Często pojawiają się też objawy somatyczne: bóle głowy, brzucha, kręgosłupa, których przyczyny trudno znaleźć u pediatry, bo źródło leży gdzie indziej. W cięższych przypadkach dochodzi do zachowań autoagresywnych i myśli samobójczych. Cierpi też cała rodzina, bo napięcie i bezradność rodziców łatwo przekładają się na atmosferę w domu.
Ale nie martw się, nie musisz być psychologiem, żeby być dla swojego dziecka pierwszą linią wsparcia. Musisz tylko wiedzieć, od czego zacząć.
Właśnie dlatego przygotowaliśmy poradnik, który pokaże Ci jak rozpoznać objawy mogące wskazywać na depresję u dziecka, i jak mądrze sobie z nią radzić.